Gozo – co warto zobaczyć? Atrakcje wyspy i najpiękniejsze miejsca

Gozo to druga co do wielkości wyspa Archipelagu Maltańskiego. Słowo wielkość jest tu jednak użyte symbolicznie, o czym świadczą jej wymiary. Tylko 14,48 km długości i 7,25 km szerokości. Jednak na tak niewielkiej przestrzeni kryje się mnóstwo atrakcji zarówno przyrodniczych, jak i historycznych. Jeśli wydaje Ci się, że zwiedzisz je wszystkie podczas jednego wyjazdu, to jesteś w błędzie. Nie da się, nawet jeśli człowiek chciałby zrobić to pobieżnie. Każde miejsce zachwyca, a mapa zapełnia się pinezkami. Może odległości nie są duże, ale klify, ścieżki i zabytki tak wciągające, że człowiek chce się zatrzymać na dłużej i chłonąć je całym sobą.

Jak dostać się na Gozo?

Wyspę najlepiej zwiedzić samochodem. Wypożyczalnie bez problemu pozwalają płynąć z Malty na Gozo. Przeprawa promowa wydaje się na początku czymś skomplikowanym, ale tak naprawdę nie ma się czego obawiać. Wszystko odbywa się szybko, sprawnie. Aby skorzystać z promu na Malcie, należy udać się do miejscowości Cirekwwa. Stąd niemal co pół godziny odpływają promy, które kursują całą dobę. Rejs między Maltą a Gozo trwa około 25 minut. Aktualne godziny kursowania promu można sprawdzić na oficjalnej stronie. Warto także zerknąć, czy ów prom danego dnia pływa, bo zdarza się, że podczas silnego wiatru nie dostaniesz się na Gozo.

Dojeżdżając do terminalu portowego, zauważysz na ulicy napisy kierujące na Gozo Channel. Właśnie za nimi należy podążać, bo one doprowadzą Cię do samego wjazdu na prom (GPS: 35.9875564N, 14.3290631E). Tu, w zależności od natężenia ruchu albo od razu wjedziesz na prom albo będziesz musiał poczekać chwilę w kolejce. Panowie z obsługi parkingu kierują na odpowiedni pas. Pamiętaj, że płynąc na Gozo, nie uiszczasz żadnych opłat. Płatność za przeprawę odbywa się dopiero w drodze powrotnej, na Gozo. Tu wtedy musisz zatrzymać się na specjalnych bramkach (GPS: 36.0231922N, 14.2982575E).

Ceny przeprawy promowej na Gozo

Ceny przeprawy promowej Gozo Channel dla turystów w lutym 2026 roku były następujące
– samochód osobowy: 15,70 EUR
– kierowca i każdy dorosły pasażer: 4,65 EUR
– dzieci: 1,15 EUR.
Nie jest to koszt wysoki i na pewno jest taniej niż zorganizowana wycieczka. Poza tym samochód daje większą swobodę w zwiedzaniu wyspy.

Jak się zachować na promie?

Po wjechaniu na prom należy opuścić samochód i udać się na górę. Rejs trwa około 25 minut, ale pamiętaj, by zejść do auta chwilę wcześniej, bo póżniej tworzą się korki do wyjścia. Prom przepływa dość blisko obok kolejnej wyspy, Comino, więc piękne widoki są gwarantowane. Gdyby jednak Ci się one znudziły, to na pokładzie znajduje się kawiarnia. Są także toalety. Ogólnie, rejs mija bardzo szybko, bo też odległość między Maltą a Gozo nie jest duża.

Gozo – najciekawsze miejsca

Miejsc do odwiedzenia jest oczywiście wiele i podczas jednodniowej wycieczki na pewno nie uda Ci się zwiedzić całej wyspy. Zaproponowane niżej atrakcje to oczywiście nasza subiektywna ocena.

Sanap Cliffs

Jedno z piękniejszych miejsc na Gozo. Wysokie, majestatyczne klify, którymi biegnie ścieżka. Aby do nich dotrzeć, najlepiej zostawić samochód w tym miejscu w niewielkiej zatoczce (36.0239719N, 14.2267069E). Dalsza jazda jest możliwa, ale droga jest w fatalnym stanie. Poza tym do przejścia jest tylko jakieś 300 metrów. Oczywiście do punktu widokowego, bo dalej można wędrować już ścieżką biegnącą po klifie. Warto urządzić tu sobie dłuższy spacer, choć wiem, że będziesz zapewne chciał jechać do kolejnego punktu widokowego. W okolicy klifów są piękne panoramy nie tylko na morze, ale również okoliczne farmy.

Zatoka Dwejra Bay i skała Fungus Rock

W tym miejscu można spędzić naprawdę sporo czasu, co też robimy. Pomijając fakt, że w sezonie są tutaj tłumy (już w lutym było naprawdę tłoczno), to teren zachwyca. Gdy tu dotrzesz, poza klifami, wodą i skałą Fungus Rock będą na Ciebie czekały knajpki, gdzie można usiąść i cieszyć się chwilą.
Na początek udajemy się w okolice skały Fungus Rock. Ma ona około 60 metrów wysokości i dziś mało kto wie, że jest owiana pewną legendą. Sławę i nazwę zawdzięcza „grzybkowi maltańskiemu” – tak niegdyś nazywano cynomorium szkarłatne. Roślina była pilnie strzeżona przez szpitalników, którzy w tym celu wznieśli na wyspie Gozo w 1651 roku Dwejra Tower. Za podjęcie próby kradzieży leczniczej rośliny, czyli „grzybka maltańskiego” groziło uwięzienie lub los niewolnika na galerach, natomiast za jej wykradzenie kara śmierci. W celu ochrony stanowiska tego gatunku wygładzono nawet ściany skały, tak, by uniemożliwić wspinaczkę. Jedyny dostęp do grzbietu skały umożliwiała gondola podwieszana do liny rozpiętej między wysepką i wyspą Gozo. Obecnie skała również jest chroniona, ponieważ objęto ja terenem rezerwatu – właśnie ze względu na ową chronioną roślinę.

Z okolic skały udajemy się na spacer klifami zatoki o nazwie Dwejra Bay. Słynie ona z ciekawych form skalnych oraz krystalicznie czystej wody, a jeszcze do niedawna z Azure Window. Można tu długo spacerować po klifach i podziwiać wodę uderzającą o skały. Latem skały służą za plażę. Nie jest ona jednak odpowiednia dla małych dzieci.

Inland Sea

Morze Śródlądowe? Brzmi ciekawie i chyba lepiej wygląda na zdjęciu lub z lotu ptaka niż na żywo i z poziomu ziemi. Warto jednak je zobaczyć, zwłaszcza że jest ono w tym samym miejscu co zatoka Dwejra Bay. Powstało ono w dość ciekawy sposób. Góra, która oddziela je od otwartego morza ma w swoim wnętrzu wielką, naturalną dziurę. Przez nią przepływa woda i pojawia się po drugiej stronie góry, rozlewając się w formie małego jeziora, nazywanego Morzem Śródlądowym. Można je przepłynąć wynajętą łódeczką. Ten naturalny basen jest też atrakcją dla wszystkich miłośników nurkowania.

Okno skalne Wied Il-Mielah

Prowadzi do niego wąska i kręta droga, a na jej samym końcu nie ma żadnego oficjalnego parkingu, ale spokojnie można zostawić samochód na poboczu. My zdecydowaliśmy się to zrobić dokładnie tutaj (36.0779369N, 14.2127589E), ale niektórzy jechali jeszcze kawałeczek dalej. Niezależnie od tego, gdzie staniesz, do skalnego okna jest tylko kawałeczek drogi.
Aktualnie Wied Il-Mielah zastępuje najbardziej znany dotychczas na Malcie skalny most Azure Window, który w 2017 roku zawalił się. Nie jest tu jednak jakoś tłumnie i w spokoju można podziwiać ten cud natury.

Wied Il-Mielah można podziwiać z dwóch perspektyw: z góry – z przeciwległego brzegu, albo z dołu. Tam prowadzą zabezpieczone barierką strome stopnie, którymi schodzi się praktycznie do poziomu wody. I ta opcja robi naprawdę wrażenie.

Bazylika Ta’ Pinu i L-Gharb

Ta’ Pinu to narodowy kościół Malty i jedno z pielgrzymkowych miejsc, które nie sposób ominąć ani nie zauważyć, poruszając się po Gozo. Początki bazyliki sięgają nawet XVI wieku, jednak najważniejsze wydarzenia rozegrały się w tym miejscu w XIX stuleciu. Wiążą się one z cudownymi uzdrowieniami, które stały się podstawą do wzniesienia w tym miejscu nowej bazyliki. Zachwyca ona nie tylko wielkością, ale na przykład pięknymi mozaikami czy wotami, które są ukryte w bocznych korytarzach. Nieodzownym elementem tutejszego krajobrazu jest Droga Krzyżowa wiodąca na niewysokie wzgórze Għammar.
Tuż przy samej bazylice znajduje się spory, bezpłatny parking (36.0609297N, 14.2161631E). Z niego można ruszyć zarówno do bazyliki, która jest po drugiej stronie ulicy, jak i na wzgórze ze stacjami Drogi Krzyżowej.

L-Gharb

Z bazyliki kierujemy się do miejscowości L-Gharb (36.0601528N, 14.2087842E) – niewielkiej, ale niezwykle urokliwej. Mijaliśmy ją w drodze do skalnego okna, ale nie udało nam się znaleźć miejsca do zaparkowania, więc teraz postanowiliśmy podejść do niej pieszo. Trasa nie jest długa, bo wynosi około 1,5 km w jedną stronę i prowadzi widokową drogą. Sama miejscowość chwali się przepiękną Bazyliką Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. To kościół w stylu barokowym, wzniesiony między 1699 a 1729 rokiem. Znajdziesz tu też klimatyczne wąskie uliczki, w których poczujesz maltański klimat. Taka typowa mała miejscowość, w której można się zagubić i wędrować bez końca.

Panwie solne

Śmiem rzec, że to jedno z miejsc, które na Gozo zachwyciło mnie najbardziej. Panwie solne mają po prostu swój urok i jest to niezaprzeczalne. Ominięcie ich podczas wycieczki na Maltę to wielki błąd. Wpisują się naturalnie w krajobraz wyspy i to już nawet od 350 lat. Tyle właśnie liczą te najstarsza saliny! Na Gozo, w tym mniej więcej miejscu (36.0801517N, 14.2422561E) ciągną się wzdłuż brzegu na dość sporym odcinku. Można spacerować obok nich, ale są też takie miejsca, gdzie obowiązuje zakaz wstępu. Dotyczy to fragmentu położonego najbliżej pobliskiego miasteczka. Uszanuj to, bo panwie są tutaj dziedzictwem kulturowym, a poza tym z wielu z nich pozyskuje się jeszcze sól. Jeśli z kolei będziesz na Gozo w letnim okresie, masz szansę trafić na zbiory tego niegdyś białego złota i zakupić je w małych woreczkach.

Informacje praktyczne

  • Gozo najlepiej zwiedzić wynajętym autem.
  • Pomimo, że wyspa jest niewielka, a odległości między atrakcjami minimalne, to przemieszczanie się nimi zajmuje często sporo czasu. Drogi są wąskie, dziurawe i zakorkowane.
  • Najlepiej przypłynąć tutaj pierwszym promem, by zobaczyć jak najwięcej.
  • Przy wielu atrakcjach nie ma parkingu. Samochód należy zostawić na poboczu lub w zatoczce.