Hochkeil w Alpach Berchtesgadeńskich. Wejście z widokiem na Hochkönig.
Trasa łatwa, wiodąca szeroką drogą, przewyższenie rozłożone równomiernie, a widoki? Cudowneeeee. I to w każdą stronę. Na szczycie sporo atrakcji, które naturalnie wkomponowują się w krajobraz i nawiązują do miejsca, w którym się znajdujecie. Hochkeil w Alpach Berchtesgadeńskich zaprasza.


Parking
Na Hochkeil najlepiej wystartować z miejscowości Mühlbach am Hochkönig. Po jej przejechaniu należy kierować się na Arthurhaus. Tam znajdują się schronisko oraz parking, z którego można pójść zarówno na Hochköniga oraz na Hochkeila.
Współrzędne parkingu: 47.4101492N, 13.1290144E. Parking jest płatny w zależności od tego, ile godzin na nim stoicie. My za 8 godzin zapłaciliśmy 8 euro. Pamiętajcie, by po wjeździe pobrać monetę z automatu, bo na jej postawie odbywa się potem płatność. Automat z tego co pamiętam przyjmuje tylko gotówkę. W miejscu, gdzie znajduje się parkomat jest też automat z przekąskami.


Trasa
300 metrów przewyższenia i 3 km długości w jedną stronę. Brzmi optymistycznie. Pod warunkiem, że wcześniej nie pokonało się już tysiąca metrów przewyższenia, temperatura nie przekracza 30 stopni, a gdzieś w tle nie słychać burzowych grzmotów. Bez wątpienia trasa na Hochkeil jest godna polecenia. Podążajcie za szlakiem koloru czerwonego (trasa numer 84), choć wszystkie tu są takiego samego koloru. Pamiętajcie tylko, by nie skracać sobie drogi pod wyciągiem, bo ominie Was ciekawa atrakcja.
Po około 15 minutach marszu dotrzecie do pierwszego przystanku: idyllicznej drewnianej chaty, dawnej stacji wyciągu i uderzającą południową ścianą Hochkönig w tle. On od tej pory będzie Wam towarzyszył w dalsze wyprawie i wywoływał wspomnienie księżycowego krajobrazu sprzed kilku lat (szłam na Hochkönig z tego samego parkingu). Z każdym zawijasem panorama jest piękniejsza, a ściana Hochköniga robi coraz większa wrażenie. My z kolei mamy nieodparte wrażenie, że przed chwilą tam byliśmy. I wrażenie to nie myli, bo jeszcze jakieś 2 godziny temu byliśmy właśnie tam, wśród tych skał naprzeciwko.

Hochkeil w Alpach – co na szcycie?
Hochkeil mierzy 1784 m n.p.m. i jest o około 1200 metrów niższy niż Hochkönig. Widoki z niego jednak są przepiękne. Krzyż to znak, że jesteście we właściwym miejscu. Szczyt jest rozległy i znajdziecie na nim wiele ławeczek z oparciem w kształcie korony, nawiązującej do nazwy Hochkonig, która w nieoficjalnym tłumaczeniu znaczy tyle co Wysoki Król. Po królewsku zasiadamy więc na tronie i podziwiamy panoramy.
W pobliżu znajduje się zabytkowy wagonik dawnej kolejki linowej, jaka kursowała niegdyś na szczyt. To też charakterystyczny element szczytu.


Miejsce na piknik: 47.4012739N, 13.1362431E. Znajduje się ono nieco poniżej szczytu. Na pewno dostrzeżecie je, gdy będziecie szli szlakiem. My w drodze na szczyt je ominęliśmy, bo skróciliśmy sobie drogę, idąc stokiem. Na zejściu udało się do niego nie dotrzeć. W tym miejscu macie ławeczki, opisaną panoramę i ciekawą ramkę do robienia zdjęć. Jej kontury odzwierciedlają masyw Hochkoniga, który z tej perspektywy jest jak na dłoni.
Wejdź też na Großer Donnerkogel




Praktyczne info
- Trasa mierzy tylko 3 km długości i 300 metrów przewyższenia w jedną stronę i prowadzi wygodną szeroką drogą.
- U podnóża znajduje się płatny parking. Jest też klimatyczne schronisko Arthurhaus.
- Na szlak najlepiej wybrać się w porze letniej. W zimie zbocza stają się terenem działania narciarzy. Można ich tu spotkać całkiem sporo.



