Großer Donnerkogel w Austrii. Wejście znad jeziora Gosau.
Szczyt mierzący nieco ponad 2 tysiące metrów, ale widoki z niego są wyjątkowe. To, co przykuwa najbardziej wzrok to panorama na lodowiec na Dachsteinie widoczny już znad jeziora Gosau. Trasa na szczyt nie jest wymagająca, ale na pewno też nie jest właściwa dla osób początkujących. Wymaga pokonania sporej ilości przewyższenia oraz w kilku miejscach pojawia się naprawdę duża ekspozycja. Wejście można sobie skrócić, pokonując początkowy odcinek drogi kolejką.

To jedno z tych miejsc, do których postanowiłam wrócić po kilku latach. A kiedy do jakichś odleglejszych rejonów wracam ponownie to znak, że mnie urzekły i warto udać się tam kolejny raz. Rejon Salzkammergut na pewno zasługuje na tych razów jeszcze więcej. I kto trafi tam choć raz, ten już wie, że jest wyjątkowo. I na pewno jeden tydzień w tym rejonie to za mało!

Parking
U podnóża jeziora Gosau jest wiele parkingów położonych bliżej lub dalej, ale te górne szybko się zapełniają już o poranku. Te dolne również. My parkujemy tutaj, czyli około pół kilometra od jeziora. Koszt to 8 euro za cały dzień, a współrzędne miejsca to: 47.5379044N, 13.4952567E. Można płacić kartą, bo zakup odbywa się w parkometrze.

Trasa na Großer Donnerkogel
Trasa w jedną stronę wynosi około 5,5 km długości i 1200 metrów przewyższenia, jeśli idziecie pieszo lub 2,5 km i 600 metrów przewyższenia, gdy połowę drogi pokonacie wyciągiem Oczywiście w obu przypadkach jest mowa o wejściu szlakiem turystycznym, ponieważ na szczyt prowadzi też via ferrata. To słynna trasa Intersport z wiszącym mostkiem-drabinką. My dziś decydujemy się jednak na wejście szlakiem. Z parkingu należy podejść kawałeczek asfaltem w górę w stronę jeziora.
Jezioro Gosau
Jezioro to miejsce, które sprawi, że szybko nie zaczniecie wędrówki na szczyt, zwłaszcza jeśli pojawicie się tutaj o wschodzi słońca. Jezioro to jedna z perełek nie tylko Alp Salzburskich, ale i całej Austrii. Widok stąd przypomina ten z wielu pocztówek. Najpiękniej jest tutaj rano, ponieważ nie ma tłumów ani bazarków oraz jest najlepsze światło. Później zaczyna tętnić tu życia, a rejon coraz bardziej zapełnia się tłumami. Tłoczno jest szczególnie w letnie dni, ponieważ w jeziorze można się kąpać. Można też po nim pływać i oczywiście wokół niego spacerować. Jest jeden minus – woda potrafi być lodowata. Dla nas akurat jest wybawieniem, ponieważ temperatura wynosi około 35 stopni.


W rzeczywistości Gosausee to nie jedno, a trzy jeziora: Vorderer Gosausee (Przednie), Hinterer Gosausee (Tylne) oraz Gosaulacke. Najbardziej znane i najczęściej odwiedzane jest Vorderer Gosausee – łatwo dostępne, z malowniczą ścieżką spacerową wokół brzegu. To właśnie stąd rozciąga się spektakularny widok na masyw Dachsteinu, który w bezwietrzne dni odbija się w tafli jeziora niczym w lustrze.


W stronę schroniska
To pierwsze miejsce, które Was zatrzyma po przejściu pierwszego odcinka trasy lub po wyjściu ze stacji wyciągu. Najpierw pojawi się schronisko Gablonzer Hutte, a później Breininghütte. To drugie polecamy bardziej. Roztaczają się z niego piękne widoki, a jedzenie jest wyjątkowo pyszne. Nie znajdziecie tu jednak na przykład coli, bo menu opiera się na naturalnych składnikach. W tym miejscu warto odpocząć przed podejściem na szczyt. Trzeba bowiem pokonać na dość krótkim odcinku około 600 metrów w górę i 2,5 km długości. Trasa jest chwilami eksponowana i widokowa. Trzeba też uważać chwilami na śliskie kamienie, gdy szlak prowadzi między kosówką. Trasa prowadzi stromo w górę po skalistym terenie, miejscami po piargach i wąskich ścieżkach trawersujących zbocze. W kilku miejscach pojawiają się krótkie, ubezpieczone odcinki z linami lub klamrami, które pomagają w zachowaniu równowagi, ale nie wymagają sprzętu ferratowego.


Großer Donnerkogel
Szczyt mierzy 2050 m n.p.m. i oferuje szeroką panoramę obejmującą masyw Dachsteinu, jeziora Gosau. W pobliżu znajdują się Kleine Donnerkogel i imponujący Donnermanndl, spektakularna skalna wieża. Wierzchołek jest dość rozległy, ale jednocześnie z każdej strony są przepaście, więc należy zachować szczególną ostrożność. Jego charakterystycznym elementem jest wysoki metalowy krzyż widoczny nawet z dołu. Jest pieczątka, więc można udokumentować swoje wejście. Raczej nie ma tutaj tłumów, bo jak już wspomniałam wejście nie zalicza się do łatwych.

Na szczycie spędzamy ponad pół godziny, a potem taką samą drogą wracamy nad jezioro, gdzie korzystamy z orzeźwiającej wody i przepięknych widoków.









Jeden komentarz do “Großer Donnerkogel w Austrii. Wejście znad jeziora Gosau.”