Ještěd – najwyższy szczyt Grzbietu Jesztedzkiego. Opis trasy

Ještěd – ten szczyt chyba kojarzy każdy, kto choć raz będąc w Karkonoszach czy Górach Izerskich i trafił na piękną pogodę. Charakterystyczny kształt z wieżą na szczycie zawsze przykuwa uwagę i wzbudza ciekawość. Fakt, czasem potrafi być pomylony z Pradziadem, który jednak jest bardziej popularny, ale on jest zlokalizowany w innym rejonie i z Karkonoszy nieczęsto jest widziany.
Na Ještěd zawsze było daleko i niekoniecznie chciało się tam jechać, zwłaszcza, że zawsze sądziłam, że w okolicy nie ma za bardzo gdzie chodzić. Dzisiejsza wycieczka pokazała mi ponownie, że teren wokół Ještědu jest spory, szlaków na niego prowadzi również wiele, a widoki naprawdę rewelacyjne.

Parking

Zatrzymujemy się na parkingu Výpřež, położonym u podnóża Ještědu na Tetřevi sedle (769 m n.p.m.). Tym razem nie chcę zrobić takiego błędu jak jakieś czas temu, kiedy niemalże wjechaliśmy na Ještěd, parkując przy Ještědce i mając do pokonania 600 metrów asfaltowej dogi na szczyt. Tym razem będzie na pewno dłużej i ciekawiej. I taką też opcję polecamy.

Wracając do parkingu, to jest całkiem spory. Postój kosztuje 100 koron za cały dzień (kwiecień 2026). Płatność odbywa się tylko gotówką. Można też zapłacić złotówkami. Miła pani w bufecie wzięła 20 zł. Na parkingu znajduje się właśnie bufet, gdzie można się czegoś napić, zjeść drobne przekąski i zakupić pamiątki. Są stoliki, ławeczki, jest też toaleta. Z niego najszybsza droga na Ještěd mierzy 1,8 km długości i około 250 metrów przewyższenia. Jest więc bliziutko i nie ma sensu podjeżdżać autem na wyższy parking albo na sam szczyt, bo tam też można zostawić samochód (choć w sezonie trzeba mieć dużo szczęścia, by trafić na wolne miejsce). Gdy zdecydujesz się na wjazd autem na wyższe parkingi, już na dole pojawi się informacja o ich zapełnieniu. Wtedy wiesz, czy jest sens ryzykować wjazd dość wąską drogą.

Współrzędne parkingu: 50.7433725N, 14.9783322E

Trasa na Ještěd

Szlak prowadzi przez kilka punktów widokowych zlokalizowanych wokół szczytu. Na trasie znajdą się: Kamenná vrata, Červený kámen, Černý kopec czy Ještědka. Całość to około 10 km długości i 450 metrów przewyższenia. Wychodzi całkiem przyjemna widokowa pętelka, zahaczająca o szczyt.

Kamenná vrata

Z Tetřevi sedla żółtym szlakiem kierujemy się w stronę miejsca o nazwie Kamenná vrata. Nie jest ani daleko ani stromo. Mam wrażenie, że podczas dzisiejszego wędrowania nie można się w ogóle zmęczyć. Aby dotrzeć do Kamiennych Wrót, należy z żółtego szlaku skręcić w lewo i podejść ścieżką jakieś 100 metrów. Prowadzący tu szlak jest drogą pozbawioną możliwości dalszej wędrówki, więc trzeba nią wrócić, by dotrzeć na Ještěd. Kamenná vrata to skała mająca około 20 metrów długości i 8 metrów wysokości, w której została wyrzeźbiona szczelina w postaci wrót. Od niepamiętnych czasów skała przyciągała uwagę gawędziarzy ludowych, którzy snuli legendy o diabłach, spotkaniach czarownic, górskich goblinach strzegących skarbów. Obecnie jest to pomnik przyrody.

Červený kámen

Żółtym szlakiem idziemy do miejsca, gdzie łączy się on z czerwonym, a potem przez jakieś pół kilometra czerwonym i żółtym do miejsca, gdzie czerwony szlak odbija w prawo i w lewo. Nasz kierunek to ten w prawo, prowadzący na Czerwony Kamień. Gdybyśmy skręcili w lewo, doszlibyśmy do miejsca wypadku samolotu, w którym znajduje się dziś symboliczny pomnik. Na mapie czeskiej miejsce to jest oznaczone jako „mohyla letcu”. Doszło do niego w sierpniu 1948 roku. Zginęło wówczas 5 osób. Tu jednak nie dotarliśmy, bo o miejscu nie wiedzieliśmy. Skręciliśmy w prawo i po jakichś 150 metrach lekkiego podejścia pod górkę dotarliśmy do rewelacyjnego punktu widokowego na Czerwonym Kamieniu.

Znajduje się on na najbardziej masywnym skalnym urwisku południowo-zachodniego stoku Ještěd.  Prowadzą na niego schodki, a sam punkt jest zabezpieczony barierkami. Co z niego widać? Oczywiście Ještěd, który mamy stąd na wyciągnięcie ręki. Pięknie prezentują się stąd oczywiście Góry Łużyckie, z Łużem na czele. Pamiętaj, że gdy byłam tutaj kilka lat temu widok w tym kierunku był mocno ograniczony, bo znajdowaliśmy się nad morzem chmur. Wtedy nie było widać nawet wierzchołków szczytów Gór Łużyckich.

Černý kopec

Na vyhlidce jest tak pięknie, że żal ją opuszczać. Ale czekają na nas kolejne piękne miejsca i widoki. Idziemy dalej. Mamy teraz kilka opcji wejścia na Jested. Wybieramy tę najdłuższą, ale zarazem chyba najciekawszą, prowadzącą górą stoków narciarskich, więc jednocześnie oferującą ciekawe widoki.
Cały czas idziemy żółtym szlakiem, mijając po drodze skrzyżowanie ze szlakiem niebieskim o nazwie Franta. Tu można skręcić w lewo i podejść szlakiem na Jestedkę. Chwilowo tę opcję rozważamy, ale na szczęście szybko z niej rezygnujemy. I to był bardzo dobry pomysł, bo stracilibyśmy ciekawy odcinek szlaku. Idziemy w stronę Plani pod Ještědem. W tym miejscu należy ostro skręcić w lewo na czerwony szlak. Tu też przecinamy drogę, którą prowadzi tor saneczkowy. Po przejściu fragmentu szlaku trafiamy na miejsce, w którym przebiega 15. południk. Jest tu tablica informacyjna. Stąd już niedaleko do Černego kopca (887 m n.p.m.), kolejnego rewelacyjnego miejsca na naszej trasie. Ze stoku roztaczają się super widoki na Karkonosze i Góry Izerskie. Jest tu także huśtawka, więc bujanie z widokami masz gwarantowane.

Z Ještědki na Ještěd

Jakiś kawałeczek drogi i dochodzimy do parkingu Jestedka, z którego kiedyś ruszyliśmy na Jested. Pełno tu samochodów. Nie ma się co dziwić, jest przepiękna pogoda, a z tego miejsca na szczyt bardzo blisko (600 metrów). Można także, o czym wspomniałam na początku, wjechać samochodem na sam szczyt. Odcinek Jestedka-Jested to krótki asfaltowy fragment z pięknymi widokami. Zazwyczaj jest tutaj tłumnie, bo wiele osób wjeżdża na wyższy parking. Poza tym, co jakiś czas poruszają się tędy auta.

Ještěd

Ještěd to najwyższy szczyt Grzbietu Jesztedzkiego i zarazem Grzbietu Jesztedzko-Kozakowskiego mający wysokość 1012 m  n.p.m. Od północnego wschodu graniczy z Kotliną Liberecką, będącą fragmentem Kotliny Żytawskiej, od południowego zachodu z Wyżyną Ralską i Wyżyną Jiczyńską. Na północnym zachodzie zaś z Górami Łużyckimi. Dzieli się na: Kryštofovy hřbety,  Hlubocký hřbet, Kopaninský hřbet.
Na szczycie góry Ještěd znajduje się trzygwiazdkowy hotel, do którego prowadzi trzykilometrowa asfaltowa droga z przełęczy Tetřeví sedlo (770 m n.p.m.) położonej na drodze z Liberca do miasta Český Dub.
Hotel oraz towarzyszący mu nadajnik telewizyjny zostały zbudowane w latach 1963−1973. Atrakcją szczytu jest też posąg „Małego Marsjanina”, przy którym każdy robi sobie zdjęcie. Na Ještědzie spędzamy całkiem sporo czasu. Restauracja ani bufet na szczycie są niestety nieczynne. Siadamy więc na ławeczce i w cieple kwietniowego słoneczka spożywamy własne zapasy z plecaka.

Zejście z Ještědu

Z Ještědu można zejść szlakiem czerwonym. Jest to najszybsza droga. Prowadzi ona lasem. Nie schodzimy nią jednak, bo w lesie jest sporo śniegu i lodu, więc szybciej będzie jak pójdziemy szeroką asfaltową drogą. Jest dłuższa o 1 km, ale idzie się nią zdecydowanie szybciej. W innym przypadku polecamy jednak szlak, bo dzięki temu unikniesz mijania się z samochodami.
Gdy zdecydujesz się na zejście zielonym szlakiem (droga asfaltowa) mniej więcej po pokonaniu połowy dystansu natrafisz na ciekawe formy skalne np. Monte Rosa czy Mały Materhorn. Służą one do wspinaczki.

Zdjęcia pochodzą z dwóch wyjazdów. Jeden w styczniu, kiedy zima była w pełni, a mgły królowały w dolinach. Drugi odbył się na początku kwietnia, kiedy topił się śnieg, jaki spadł na Jestedzie kilka dni wcześniej. Każda wyprawa to zupełnie inne warunki. I jedno zaskoczenie. Tu, gdzie dziś stoi huśtawka, jakiś czas temu była fotoramka.