Psiloritis (Mount Ida) – jak wejść na najwyższy szczyt Krety
Najwyższy szczyt Krety kusi. Nie bez powodu! Z niego można spojrzeć na całą Kretę i zaznać latem chłodu, którego brak na nizinach. Ruszcie więc śmiało, bo z 2456 m n.p.m. wyspa wygląda całkiem inaczej!

Parking
Najlepiej zatrzymać się na parkingu Lakkos Mygerou. Tu na płaskowyżu znajduje się sporo miejsca, gdzie bezpłatnie można zostawić samochód. Z parkowaniem na pewno nie będziecie mieć problemu, ponieważ niewielu turystów decyduje się na taką wyprawę. My podczas swojej wędrówki spotkaliśmy tylko 4 osoby (2 na szlaku i 2 na szczycie).
Współrzędne GPS parkingu: 35.2417036N, 24.7780011E
Najbardziej problematyczny jest dojazd na parking. Co prawda prowadzi na niego asfaltowa, dość szeroka droga. Jednak jest bardzo kręta i stroma (wszak wjeżdża się na 1600 m n.p.m.). Należy przede wszystkim uważać na spadające kamienie i trzymać się tej strony, z której ich nie ma. Kolejną przeszkodą są kozy. One są tam wszędzie i często tak się kamuflują, że ciężko je zauważyć. Ostrożność nie zaszkodzi, bo nie wiadomo kiedy na drogę wyskoczy Wam koza lub wyrośnie całkiem sporej wielkości kamień. Trasa jest jednak spokojnie do przejechania, nawet słabym autem (takie dostaliśmy z wypożyczalni).

Na parkingu niegdyś znajdowało się schronisko składające się z trzech kamiennych budynków. Co prawd budynki są nadal, ale schroniska brak. Nie liczcie więc tutaj na kawę czy jakiś posiłek. Fakt, można wejść do środka i w okresie zimowym zagrzać się, a nawet przenocować.


Trasa
Trasa w jedną stronę to około 4,5 km drogi i aż 900 metrów przewyższenia, co czuć w nogach! Na pierwszy rzut oka szlak wydaje się niezbyt stromy, ale kiedy już zacznie się stawiać nogi po kamiennych stopniach, to jest ciężko. Na szczęście, gdy wyjdzie się wcześnie rano, jest chłodno. Myślę, że na wejście należy przeznaczyć około 3 godzin. My chodzimy szybko i na szczycie stanęliśmy po 1 godzinie i 40 minutach marszu. Sam szlak, poza tym, że jest stromy, nie jest trudny technicznie i nie wymaga użycia żadnego specjalistycznego sprzętu.
Szlak praktycznie na całej długości jest dobrze widoczny. Poza tym oznaczony czerwonymi plamami na skałkach czy kamieniach. Nie sposób się zgubić.


Wejście na Psiloritis
Szlak praktycznie cały czas pnie się w górę i na żadnym jego odcinku nie ma ani grama cienia. Poza małymi kłującymi roślinkami brak tu jakichkolwiek drzew. Z jednej strony super, bo nie można narzekać na brak widoków, a z drugiej z upalne dni może być ciężko. Z każdym pokonanym w górę metrem odsłaniają się coraz piękniejsze widoki i coraz większą część wyspy mamy u swoich stóp.

Psiloritis – co na szczycie?
Na szczycie znajduje się mała kamienna kapliczka i z tego względu góra nazywana jest także Timios Stavros czyli Święty Krzyż, a każdego roku 14 sierpnia odbywają się tu pielgrzymki. Jest też charakterystyczny dzwoneczek, którym można oznajmić radość po przybyciu na szczyt. Są przede wszystkim przepiękne widoki, które nie pozwalają szybko opuścić wierzchołka.
Weźcie pod uwagę fakt, że Psiloritis ma dość sporą wysokość, więc temperatura nawet latem jest tu niska, a śnieg czasami zalega nawet do lipca! Potrafi tu też dość mocno wiać. My na początku lipca lekko zmarzliśmy, bo nie pomyśleliśmy, by wziąć bluzę.




Zejście z Psiloritis
Zejście z Psiloritis to próba dla kolan. Na dość krótkim odcinku należy wytracić aż 900 metrów! Dopiero teraz widać, jak stroma była trasa i … oczywiście czuć. Czuć też nadchodzący z każdym metrem upał, bo schodzimy prawie 1 km niżej. Widoki jednak nadal zachwycają, choć widzimy je już drugi raz. I pojawiają się turyści (4 osoby dokładnie), więc nadal mamy szlak na wyłączność!

Praktyczne informacje
- Opis powyższej wycieczki dotyczy wejścia latem. Jeszcze wiosną panują tu zimowe warunki, leży wiele śniegu i przydają się raki bądź raczki.
- Najlepiej i najszybciej ruszyć z parkingu Lakkos Mygerou (jest bezpłatny, ale droga do niego wymagająca).
- Na trasie brak schroniska, więc zabierzcie wodę, coś do jedzenia i nawet latem jakaś bluzę do narzucenia na siebie (szczyt lubi być wietrzny).




Jeden komentarz do “Psiloritis (Mount Ida) – jak wejść na najwyższy szczyt Krety”