Sępia Ławka w Górach Sowich. Najkrótsza trasa do punktu widokowego.

Na turystycznej mapie Gór Sowich pojawił się nowy punkt. Sępia Ławka to nie tylko miejsce, z którego można podziwiać panoramę Sudetów, ale również pamiątka po niezwykłym wydarzeniu, jakim było pojawienie się w tym miejscu sępa płowego. Właśnie w tym miejscu stanęła ławka, która pozwala na odpoczynek z widokami.

Parking i trasa do Sępiej Ławki

Do Sępiej Ławki można dotrzeć wieloma szlakami. Najkrótsza prowadzi z Rozdroża nad Sokolcem. Tu znajduje się niewielki, ale bezpłatny parking (GPS: 50.6612150N, 16.4788600E). Trasa w pętli z tego miejsca mierzy około 6-7 km długości i niecałe 300 metrów przewyższenia. Jest bardzo widokowa, a na powrocie pozwala także dotrzeć na Lisie Skały.

Drugą opcją jest start z Przełęczy Jugowskiej. Trasa w jedną stronę mierzy około 3 km długości, ale przewyższenie jest o połowę mniejsze. Jest to trasa jednak mniej ciekawa, bo na początku w dużej mierze prowadzi lasem. My zdecydowanie wolimy tę pierwszą, bo choć trzeba więcej podejść, to jest widokowa i pozwala zrobić całkiem przyjemną pętlę.

Wszystko zaczęło się od… sępa płowego

7 czerwca 2025 roku w Górach Sowich wydarzyło się coś, czego raczej nikt nie spodziewał. Pojawił się tutaj wyjątkowy gość. Fotopułapka Nadleśnictwa Jugów zarejestrowała sępa płowego – ptaka kojarzonego przede wszystkim z cieplejszymi rejonami Europy. Było to pierwsze udokumentowane pojawienie się tego gatunku na Dolnym Śląsku. Fakt ten sprawił, że rok później w celu uwiecznienia tego wydarzenia ustawiono drewnianą ławkę. Wraz z nią utworzono nowy żółty szlak, który do tego miejsca prowadzi. Dotarcie tu nie stanowi już więc problemu, ale pamiętam, że kilka dni po ustawieniu Sępiej Ławki, trzeba się było nieco nagłowić, gdzie ona jest oraz znaleźć właściwe ścieżki prowadzące do celu.

Sępia Ławka i moc widoków

Ławka jest ustawiona na wysokości około 910 m n.p.m. i jest przede wszystkim świetnym punktem widokowym. Morze gór przed oczami i ogromna przestrzeń sprawiają, że można tu długo siedzieć. Miejsce jest wymarzoną destynacją w tygodniu, bo wtedy jest szansa, że nie spotkacie tu nikogo i będziecie mieli ławkę na wyłączność. Z miejsca rozciąga się panorama obejmująca między innymi Masyw Śnieżnika, Wzgórza Włodzickie (z ławkami opisanymi tutaj), Góry Stołowe oraz Góry Kamienne.

Kiedy tu dotrzecie na pewno zwrócicie też uwagę na samą ławkę. Jej dekoracyjnymi elementami są dwie rzeźby – sowa i sęp. Sowa nawiązuje do nazwy Gór Sowich, natomiast sęp przypomina o niezwykłym wydarzeniu, które stało się inspiracją postawienia w tym miejscu ławki. Dwie rzeźby tworzą więc małą opowieść: sowa – gospodarz Gór Sowich, sęp – niezwykły gość, a pomiędzy nimi jest miejsce dla turysty. Nie jest to jeszcze miejsce zdeptane przez turystów, leży trochę nieco poza głównymi szlakami. Poza tym poza ławką nie ma tutaj żadnej infrastruktury. Korzystajcie więc, ale szanujcie.

Powrót przez Koziołki i Lisie Skały

Z Sępiej Ławki nie musimy wracać tę samą drogą. My zazwyczaj kierujemy się w stronę Koziołków, a następnie Lisich Skał. To właśnie dzięki temu przechodzimy przez kolejne ciekawe miejsca Gór Sowich, łącząc nową atrakcję z bardziej znanymi zakątkami tego pasma.

Koziołki są jednym z punktów na trasie, przy których warto zwolnić i rozejrzeć się po okolicy. Dalej szlak prowadzi w kierunku Lisich Skał – charakterystycznych skalnych formacji, które stanowią jeden z ciekawszych elementów tej części Gór Sowich. Dopóki nie powstała Sępia Ławka to one były dla mnie numerem 1 pod względem widoków w Górach Sowich. Bardziej wolałam przychodzić tutaj niż na wieżę widokową na Wielkiej Sowie. Teraz chyba jednak Sępia Ławka wygrywa, choć Lisie Skały nada zachwycają i oferują nieco inne widoki.

Jeśli wpis okazał się pomocny, możesz odwdzięczyć się kawą.

Postaw kawę dla Szlakami przez świat na buycoffee.to

Będąc w okolicy koniecznie zajrzyj na Wielką Sowę. Z Sępiej Ławki jest na nią około 5 km i wejście można połączyć w jedną wycieczkę.